Właśnie skończyłem misję crossover z Attack on Titan w Assassin's Creed Shadows. Moja szczęka opadła podczas tej sceny przerywnikowej, nie z powodu tego, jak niesamowita była, ale jak zła. Powiedziałbym, że to najmniej wysiłku, jaki widziałem w grze Ubisoft, nic w tej misji nie krzyczało "interesujące", a kiedy w końcu stajesz do walki z tytanem, po prostu uciekasz od niego, aż zostanie uwięziony pod ziemią i to wszystko, nic się nie dzieje. Nie wygrywasz niczego, poza promocją nowych kosmetyków, które kosztują około 20 dolarów. Zmarnowałem 30 minut swojego życia na ukończenie tego, żebyś nie musiał tego znosić.