Andrew Schulz: Za pierwszym razem, gdy powiedzieliśmy coś o tym, że odrzucają sprawy związane z Epsteinem, Biały Dom wydał oświadczenie w stylu: 'O, Andrew Schulz, bla bla bla.' Powinienem był już wtedy wiedzieć, że coś ukrywają. Samo to, że odpowiedzieli na mnie, oznacza, że są w trybie 'o kurczę'.